sobota, 21 lutego 2015

Rozwód z kredytem hipotecznym

 Z roku na rok można zaobserwować zwiększającą się liczbę rozwodów. Zawierając małżeństwo wchodzi się w wspólność majątkową, co oznacza, że wszelkie rzeczy nabyte podczas trwania związku stanowią współwłasność obu stron.

Co więc stanie się z mieszkaniem nabytym na kredyt przez małżonków?

W momencie rozwodu podziałowi podlega cały majątek. O podziale stanowić może stosowna umowa podpisana przez byłych małżonków lub w sytuacji konfliktu – sąd.  Wyrok sądu może przyznać mieszkanie jednej z osób, ale co z kredytem hipotecznym? Stanowiska banków są tu bardzo jednoznaczne – osoby rozwiedzione dalej pozostają wspólnymi dłużnikami wobec banku. Niezależnie od tego, kto korzysta z mieszkania bank ma prawo żądać od każdej ze stron spłaty kredytu (reguluje to art. 366 Kodeksu Cywilnego). Oznacza to, że banku niejako nie obchodzi sprawa wzajemnych relacji pomiędzy stronami, podpisałeś umowę to płać. Co jednak mogą zrobić byli małżonkowie?

Po pierwsze, zobowiązują się do solidarnej spłaty kredytu. To jest bardziej korzystne dla osoby zamieszkującej w nieruchomości, druga strona płaci i nie ma z tego tytułu bezpośrednich korzyści.

Po drugie. Strony nie płacą kolejnych rat. Bank zaczyna proces windykacyjny, może zająć majątek byłej żony, byłego męża lub sprzedają nieruchomość. Ważne by strony pamiętałyby do tego nie dopuścić, to najgorsze rozwiązanie. Bank sprzeda nieruchomość za ułamek jej wartości, a ponadto kredytobiorcy trafią na „czarne listy” banków i przez kolejne lata nie otrzymają kolejnego kredytu.

Po trzecie, strony mogą sprzedać mieszkanie i dokonać spłaty kredytu. Problem może pojawić się wówczas, gdy cena sprzedaży będzie niższa od kwoty kredytu. Pamiętajmy, że ceny nieruchomości od kilku lat spadają. Jeszcze większy problem mogą mieć osoby, które zaciągnęły kredyt walutowy.

Po czwarte, byli małżonkowie mogą wynająć mieszkanie i środki z tegoż najmu przeznaczyć na spłatę rat.

Po piąte, osoba, która pozostaje w mieszkaniu przejmuje w pełni spłatę kredytu hipotecznego. Czyli bank musi wyłączyć z kredytu drugą osobę. Ważne, by osoba przejmująca zadłużenie posiadała zdolność kredytową.

Po szóste, w kredycie następuje zamiana, w miejsce dotychczasowego partnera- partnerki wchodzi nowy partner – partnerka. Oczywiście za zgodą banku, który dokładnie oszacuje ryzyko kredytowe.

Najważniejsze jednak jest to, że przysięgę, którą złożyliśmy przed bankiem musimy dochować i tylko bank może nas od niej zwolnić.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza