piątek, 13 stycznia 2017

Koniec ze zmieniającymi się ratami kredytów hipotecznych?



Wiele wskazuje na to, że ten rok będzie przełomowym w zakresie rozwiązań dotyczących kredytów hipotecznych. Blisko 100% kredytów spłacanych jest wg. tzw. zmiennej stopy procentowej co oznacza, że ani klient ani bank nie są w stanie określić jaka będzie wysokość raty za rok.

Jeśli klient ma dziś ratę w wysokości 1 000 zł. i zapyta doradcę bankowego: „Jaką ratę będę miał za rok, za dwa?” Bankier odpowie: „to zależy od sytuacji gospodarczej, może ona wynosić np. 700 zł albo 1 500 zł.”

O szkodliwości zmiennych rat przekonali się już frankowicze, niebawem dojdzie kolejna grupa. To osoby, które zaciągnęły kredyt w ostatnich latach. Obecnie mamy najniższe oprocentowanie kredytów. Czyli klienci mają najniższe raty. Jeśli teraz są najniższe to w przyszłości będą wyższe. O ile? „to zależy”.

Jest na to recepta. Stała stopa procentowa. Kilka banków już ma ją w ofercie, jednak klienci nie chcą zaciągać tych kredytów. Powód: obecnie są wyżej oprocentowane od tych ze zmienną stopą procentową. W zeszłym roku stanowiły one ok. 1%  wszystkich zaciągniętych kredytów. Stała stopa procentowa to również kłopot dla banków, skąd zdobyć długoterminowe finansowanie? Bank by udzielić kredytu musi pieniądze kupić np. poprzez lokaty zakładane przez klientów. Rozwiązaniem są listy zastawne (długoterminowe papiery dłużne) mogą je emitować banki hipoteczne. W Polsce mamy jedynie 3 takie banki: PKO Bank Hipoteczny, mBank Hipoteczny oraz Pekao Bank Hipoteczny.


Kredyty ze stałą stopą procentową będą udzielane na 5-10 lat po czy klient będzie miał do wyboru, kolejne kilka lat ze stała stopą albo przejście na zmienne oprocentowanie.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza